Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Stanisława Staszica w Stąporkowie

Jak pomóc młodemu człowiekowi przygotować się do egzaminu dojrzałości.

Jak pomóc młodemu człowiekowi przygotować się do egzaminu dojrzałości.

Egzamin dojrzałości to przepustka młodego człowieka do dorosłości. Dlatego tak ważne jest przygotowanie się do niego solidnie.

Aby przygotowywać się do niego potrzebne jest nie tylko zaangażowanie młodego człowieka do zdobywania wiedzy, ale także wsparcie osób najbliższych – rodziców, nauczycieli. Nauka to praca młodego człowieka. Wymaga ona od młodego człowieka: zaangażowania, wysiłku, wytrwałości   w dążeniu do celu, odpowiedzialności za zdobywanie wiedzy oraz rezygnację z przyjemności Pod tym względem przypomina ona pracę zawodową.
Młody człowiek tak samo jak my dorośli potrzebuje pomocy, wsparcia              i zainteresowania w swojej pracy, którą jest nauka.

W związku z tym zaproponujemy państwu kilka wskazówek, jak pomóc swojemu dziecku w nauce:

1. Potraktować naukę dziecka poważnie.

Uznać przygotowanie się do lekcji, odrabiania lekcji, uczestnictwo w zajęciach lekcyjnych  za pracę równie ważną, jak praca zarobkowa dorosłych. Dla młodego człowieka ważne jest, aby inni odnosili się z szacunkiem i zrozumieniem dla wysiłku jaki wkłada w zdobywanie wiedzy.

2. Dawać własny przykład.

Pokazując dziecku, że możemy coś osiągnąć w swoim życiu poprzez zaangażowanie, solidne wykonywanie swoich obowiązków zawodowych, branie na siebie odpowiedzialności za swoje działania i słowa, poprzez osiąganie określonych celów mimo różnych przeszkód uczymy nastolatków odpowiedzialności za swoje osiągnięcia i swoją przyszłość. Dla młodego człowieka bardzo ważne jest uznanie ze strony rodzica.

3. Zapewnić odpowiednie warunki do nauki.

Miejsce do nauki powinno być oddalone od hałasów. Powinniśmy zapewnić dziecku spokój w gronie rodzinnym. Starajmy się, aby dziecko od czasu do czasu odpoczęło od nauki. Zapewnijmy odpowiednią ilość snu – ok. 8 godzin, jedzenie, relaks –ćwiczenia fizyczne, spotkanie ze znajomymi. Dziecko po powrocie ze szkoły powinno odpocząć. Jeżeli twoje dziecko chce się uczyć przy głośnej muzyce, albo do czwartej nad ranem nie róbmy z tego problemu.

4. Okazać zainteresowanie pracą dziecka poprzez:

Rozmowę z nastolatkiem, zachęcanie swoje dziecka do nauki, wspieranie swoje dziecka w trudnych momentach, monitorowanie wyników nauczania, zapoznanie się z zasadami przeprowadzania matury, zdobycie informacji, na czym polega egzamin ustny i pisemny. Zachęcajmy nastolatka  do korzystania
z efektywnych sposobów uczenia się.

5. Omówić z dzieckiem plan działania, gdyby nie poszło mu dobrze na maturze. Wskaż mu inne drogi wyjścia z sytuacji.

6. Postarać się o optymistyczną atmosferę kilka dni przed maturą. Nie terroryzuj pozostałych domowników z tego powodu, że jedno z dzieci ma egzamin. Domowa atmosfera nie powinna być napięta.

7. Jak należy postąpić, gdy nastolatek nie chce się uczyć do matury.

Pozwólmy mu poczuć, że nie decydujemy za niego.  Warto z nim rozmawiać, jak widzi swoją przyszłość. Podczas takiej rozmowy można skłonić nastolatka, by spróbował nakreślić różne scenariusze swojej przyszłości. Warto zapytać, co zrobi, jeśli nie dostanie się na studia. Dobrze jest go zapewnić, że jeśli będziemy widzieć, że wkłada dużo pracy w to, aby dobrze zdać maturę, może na nas liczyć. To on musi podjąć ostateczną decyzję i zacząć działać. To on musi wiedzieć, do czego i po co nauka będzie mu potrzebna. Czasem warto mu pozwolić na popełnienie błędu i poniesienie konsekwencji złej decyzji.

8. Zachowania rodzica, które demotywują młodego człowieka do nauki:

Nie mów nigdy „zobaczysz, nie zdasz”, nie strasz go, że nie zdana matura to „koniec świata”, czy sytuacja bez wyjścia. Nie przypominaj dziecku, że jego nauka kosztowała cię mnóstwo pieniędzy, nie obiecuj „gwiazdki z nieba” za zdany egzamin.

Jeśli się nie udało zdać egzaminu nie rób z tego wielkiej afery. Matura to nie ,,stan wyjątkowy”, nie podporządkowujmy całego życia rodzinnego temu faktowi, ponieważ nasila to objawy stresu u nastolatka.

Dla młodej osoby przed egzaminem dojrzałości najważniejsza jest akceptacja, zrozumienie i wsparcie osób najbliższych (rodziców). Gdy młody człowiek poczuje się akceptowany, kochany i zrozumiany to będzie miał większą motywację do podejmowania wysiłku  jakim jest przygotowanie się do egzaminu maturalnego.

PORADY DLA RODZICÓW

Zacznij się niepokoić gdy:

  • Dziecko wpada w „ciągi komputerowe” siedzi po kilka godzin bez przerwy, nie może się oderwać.
  • Jest rozdrażnione, gdy nie może skorzystać z komputera.
  • Zaniedbuje inne ulubione zajęcia na rzecz komputera.
  • Jego zaangażowanie w świat wirtualny przynosi szkody w realnym, np. nie odrabia lekcji, zaniedbuje przyjaciół.
  • Ucieka przed rzeczywistymi problemami w świat wirtualny.
  • Używa komputera, by poprawić sobie nastrój.
  • Próbuje ograniczyć ilość czasu spędzonego przed komputerem lecz to mu się nie udaje.

Gdy zaczynasz mieć obawy, ze twoje dziecko się uzależnia:

  • Pamiętaj, że to poważna sprawa i nie wymagaj, by dziecko po prostu „rzuciło” komputer.
  • Powiedz dziecku, że widzisz problem, choćby zaprzeczało. Nazwij niepokojące Cię zachowania i ich konsekwencje.
  • Przygotuj się na to, że nastolatek może nie dostrzegać problemu i nie mieć motywacji do zmiany, dopóki nie znajdzie się w poważnym kryzysie.
  • Poszukaj pomocy u specjalisty.
  • Współpracuj, poznaj plan terapii.
  • Dodawaj odwagi, okazuj że kochasz, mimo że nie akceptujesz jego zachowania.
  • Pozwól mu ponosić odpowiedzialność i koszty uzależnienia.
  • Bądź stanowczy i konkretny, nawet jeśli łatwiej uwierzyć w zapewnienia dziecka, że kontroluje swoje zachowanie.
  • Nie zapomnij, że osoby uzależnione tworzą system usprawiedliwiania i zakłamywania rzeczywistości. Twoja jasność, szczerość i konsekwencja
    w pilnowaniu umów może być pomocna.
  • Pomóż uzależnienie od komputera zastąpić innymi czynnościami, które zaspokajają podobne potrzeby i wypełniają wolny czas.
  • Doceniaj zmiany i osiągnięcia.
  • Poszukaj wsparcia dla siebie podczas długiego procesu pomagania dziecku. Nie jesteście jedyną rodziną z takim problemem.
  • Nie jesteś jedyną rodziną z takimi problemami.

Uzależnienie od komputera, Internetu ma już swoją nazwę – to NETOHOLIZM

Możesz skorzystać z pomocy profesjonalnych terapeutów ze:

Stowarzyszenia „Nadzieja Rodzinie” w Kielcach tel. 41 362 92 50 lub ze

Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji, tel. 41 331 53 13

Jak rozmawiać z dorastającym dzieckiem?

Gdy dziecko wkracza w tak zwany „trudny wiek” rodzice często wyczuwają dystans, barierę, poczucie przepaści. Bywa, że niektórzy w tej sytuacji rezygnują    z nawiązania kontaktu, dając dziecku wolną rękę, wychodząc z założenia, że ten etap trzeba po prostu przeczekać. Inni z kolei próbują walczyć ze zbuntowanym, milczącym albo też zbyt krytycznym w swych wypowiedziach nastolatkiem, wpadając w błędne koło, w którym agresja rodzi agresję.

Okres buntu

Rozmowa z dzieckiem jest niezbędna i potrzebna w każdym wieku. Od najmłodszych lat poprzez otwartą komunikację uczymy się zaufania, otwartości
i szacunku do siebie oraz do innych ludzi. Świadomość dziecka, że o wszystkim można i należy rozmawiać, daje mu poczucie bycia ważnym, wyjątkowym
i poważnie traktowanym przez dorosłych. Poprzez rozmowę uczy się ono prawidłowo tworzyć relacje społeczne. Okres dorastania to czas, kiedy młoda osoba zaczyna się kształtować, budować swoją autonomię, tożsamość. Stąd na „narzucone prawdy” reaguje buntem, próbuje zmian, testuje, przekracza granice, jakie stawia mu świat dorosłych. To jest mu potrzebne do kolejnego etapu w rozwoju – dorosłego, odpowiedzialnego życia. To czas bardzo trudny dla rodziców, wychowawców, ale też i dla samego dziecka, dlatego rozpoczynanie rozmów w tym wieku jest o tyle trudne, że często kończy się niepowodzeniem. Dziecko dojrzewające często odrzuca propozycje dorosłych, manifestując bunt. Nakłanianie, zmuszanie może więc wywołać odwrotny skutek.

Czas na rozmowę

Niestety zabiegani, zapracowani rodzice często nie mają czasu na spokojną rozmowę z dzieckiem. Dialog prowadzony jest w pośpiechu, gdy rodzic już myśli  o kolejnych „sprawach do załatwienia”. Błędne jest też oczekiwanie, że nagle wywołane do zwierzeń dziecko, zacznie opowiadać o swoich prawdziwych przeżyciach. Do rozmowy potrzebny jest odpowiedni moment. Takim z pewnością nie jest chwila, gdy pociecha w pośpiechu wybiega
z domu!

Jak radzą psycholodzy, świetne okazje do rozmowy tworzy życie. To może być wspólny niedzielny obiad, spacer, przejazd samochodem, czy wyjście do sklepu. Warto wykorzystać też magię wieczoru, bowiem wtedy komunikacja jest najlepsza. Najważniejsze jednak, by na rozmowę wybrać chwile spokoju, gdy całą uwagę można poświęcić dorastającemu dziecku i gdy ono ten moment akceptuje.

Rozmowa to słuchanie

Rozmowa to oczywiście nie tylko mówienie, ale przede wszystkim słuchanie. Nastolatki często dostrzegają, że rodzice tylko udają słuchanie, działają szablonowo. Barierą komunikacyjną najczęściej spotykaną w relacjach rodzic-dziecko jest udzielanie „dobrych rad”. Rodzice mają tendencję do dawania gotowych recept. Nie znają dobrze sytuacji, nie wysłuchali do końca, ale radzą: „uważam, że powinieneś”, „na twoim miejscu”. Trudno się dziwić, że następnym razem nastolatek będzie wolał nic nie powiedzieć niż wysłuchiwać cudownych recept, które nie mają zastosowania. Inni rodzice mają skłonność do natychmiastowej oceny i krytyki. Na zwierzenia dziecka reagują wytknięciem mu błędów, jakie popełnił: „zawsze musisz się tak głupio zachować”, „jak zawsze beznadziejny pomysł”. To wywołuje w dziecku poczucie winy i bynajmniej nie skłania do następnych wynurzeń. Jeszcze inna reakcja to … brak reakcji. Nic tak nie burzy rozmowy jak brak zainteresowania ze strony drugiej osoby. Milczenie, ignorowanie, bo rodzic jest zajęty czymś innym, prowadzi do frustracji i zagubienia.

Skuteczna rozmowa to rozmowa nastawiona na szczerość, wzajemny szacunek między rozmówcami, ale też i nastawiona na „usłyszenie i wysłuchanie” naszego rozmówcy. „Dobra rozmowa” to rozmowa w atmosferze zaufania, a na zaufanie bardzo często pracujemy dużo dłużej, niż kilka chwil od wystąpienia problemu w życiu dziecka

Uczucia i empatia

Kiedy dzieckiem targają silne emocje, nie jest w stanie przyjmować rad czy pocieszenia. Najbardziej potrzebuje wtedy cierpliwego wysłuchania i pocieszenia. W rozmowie dobrze jest parafrazować słowa dziecka, nazywać jego uczucia, ale też dowartościowywać. Pomogą w tym zwroty w rodzaju: „Jeśli dobrze cię zrozumiałem, to…”, „Mam wrażenie, że jesteś zdenerwowany, gdy o tym mówisz”, „Dziękuję ci, że mi o tym powiedziałeś” itp. Należy pamiętać, że prawdziwy dialog z dzieckiem, niezależnie od jego wieku, nie jest możliwy bez okazywania uczuć. Niestety, rodzicom najłatwiej przychodzi okazywanie emocji negatywnych. Zamiast wiec powiedzieć: „Nie pozwalam ci wychodzić wieczór, bo cię kocham i obawiam się o twoje bezpieczeństwo”, dorośli wysyłają komunikat: „Zabraniam ci wychodzić z domu. Nie pójdziesz i już!”. Proste dodanie słów o własnych uczuciach, choć początkowo może trudne, z pewnością poprawi komunikację.
Warto wreszcie pamiętać, że świat nastolatka jest inny niż świat człowieka dorosłego. To co rodzicowi wydaje się śmieszne, błahe, dla młodego człowieka może być życiowym problemem. Potrzebna jest empatia, zdolność wczuwania się w sytuację drugiego człowieka, bez tego nawiązanie dobrego kontaktu z synem czy córką jest niemożliwe.

Nasza strona wymaga plików cookie. Korzystając z niej, zgadzasz się na używanie przez nas tych plików.

Zaloguj się do swojego konta

Nie pamiętaszHasła ?

Zarejestruj się na stronie!